Dla ciała,  Kosmetyki

Nowości w mojej kosmetyczce – w końcu naturalne składy :)

Dlaczego poszukuję naturalnych składów kosmetyków?

Po ostatniej analizie mojej kosmetyczki złapałam się za głowę, uświadamiając sobie ile świństw codziennie pakuję sobie na skórę. Najgorsze jest to, że byłam pewna, że staram się zapewnić mojej skórze to co najlepsze, a tak naprawdę zapychałam ją produktami o średniej jakości, słabym działaniu i kiepskim składzie. Zresztą jak chcesz, to poczytaj sobie o tym tutaj. Postanowiłam temu przeciwdziałać. Dziarskim krokiem odwiedziłam Rossmanna w poszukiwaniu nowego kremu na dzień pod makijaż, którego brakło mi już jakiś czas temu. Oczywiście tym razem z jak najlepszym, naturalnym składem 🧐.

Kosmetyki o naturalnym składzie na mojej komodzie - krem nawilżający na dzień Alterra i i olejek marchwiowy Diaderma

Do domu wróciłam z kremem nawilżającym od Alterra i mieszanką olejków od Diadermy, gdzie pierwsze skrzypce gra olej z marchewki.

Alterra Naturkosmetik Hydrokrem na dzień z bio-ekstraktem z winogron i bio-białą herbatą oraz z Pentovitin (co to do zbója jest?!) i kwasem hialuronowym

Po kilku dniach stosowania jestem bardzo zadowolona, bo szybko się wchłania nie pozostawiając na twarzy żadnego filmu czy tłustej warstwy, co jest istotne przy późniejszym nakładaniu makijażu. Cóż więcej? Oprócz naturalnego składu i przyjemnej aplikacji, na ten czas nie mogę powiedzieć, czy krem ma jakieś nadzwyczajne działanie, ale dla mnie najistotniejszy jest fakt, że choć trochę zabezpieczam, nawilżam i odżywiam twarz przed nałożeniem pudru. Poza tym pachnie delikatnie i owocowo, a konsystencja jest dość gęsta i fajna w aplikacji, bo krem wyciskamy z tubki, więc istnieje małe ryzyko, że przesadzimy z ilością.

Bo główna pielęgnacja przypada na wieczór 😉 No i ta cena – 3.29 €, czyli ok. 13-14 zł, to naprawdę niewiele za produkt BIO.

Moja ocena: 4/5

Diaderma Carrot Oil

Na wizażu widziałam mieszane opinie odnośnie tego produktu. Dziewczyny kochały go bądź nienawidziły. Ja od pierwszego zastosowania zakochałam się w tym produkcie, i jest on teraz moją wisienką na torcie i ukoronowaniem wieczornej pielęgnacji 👑. Ubóstwiam ten zapach, tą gęstość i przyjemne uczucie, gdy rozprowadzam go po twarzy. A w połączeniu z kropleką lub dwoma żelu hialuronowego, już w ogóle cudownie! Zanim wymieszam olejek razem z żelem, przyjemnie ogrzewa się on w zagłębieniu dłoni i mam wrażenie, że jestem na jakiejś luksusowym zabiegu Spa dla twarzy.

Fakt, że po aplikacji świecę się i mam lekko pomarańczowy koloryt twarzy, ale i tak stosuję go na noc i w sumie do rana nie pozostaje po nim śladu (ciekawe, co na to moja poduszka😜).

W każdym razie oprócz olejku z marchewki jest tam całe bogactwo innych olejków, m. in. oleje z:

  • z oliwek,
  • z awokado,
  • ze słodkich migdałów,
  • z nasion soi,
  • z krokosza,
  • arachidowy,
  • oraz cała masa ekstraktów.

Skarbiec substancji odżywczych zamknięty w małej buteleczce za jedyne 2,95€ 😁 moja mama też była zachwycona tym olejkiem, więc przy następnej okazji kupiłam buteleczkę i dla niej 🧡

Co istotne, to to, że olejek należy chronić przed światłem słonecznym i zużyć w miarę szybko, bo dość łatwo się psuje i traci swe cenne właściwości (ale buteleczka nie jest ogromna, więc spokojnie zdążycie ją zużyć przy codziennym stosowaniu 😉).

Ocena: 5/5

3 komentarze

Dodaj komentarz