Banner do wpisu o 20 dniach z 10 zasadami Ajwen
dieta,  low-carb,  Ogarniamy kilogramy,  zmiany i postanowienia

Wyzwanie – 20 dni z 10 zasadami Ajwen

Jak na Instagramie wspomniałam, początek kolejnej dekady nie poszedł mi wcale. Wyzwanie i 20 dni z zasadami Ajwen zleciało mi już w mgnieniu oka!

Ale, co było dziwne – po mocnym ograniczeniu węgli przez pierwsze 10 dni jedenastego dnia czułam się dziwnie. Miałam lekkie zawroty głowy i serducho mi co chwilę mocno waliło. Odczucia bardzo podobne jak podczas pierwszych tygodni adaptacji do ketozy. Tylko troszkę słabiej. Przyznam, trochę się zdziwiłam…

Szybkie podsumowanie 20 dni z 10 zasadami Ajwen

Weekend nie poszedł, ale w tygodniu znów starałam się trzymać zasad. Udało się całkiem ładnie, bo chleba pszennego nie ruszyłam, a śniadania stanowiło przeważnie mięso i podroby kojarzone raczej z obiadami. Na obiad wychodziło różnie – raz zupa jarzynowa, to znów powtórka ze śniadania. Na kolację jakaś mała przegryzka typu kanapka z chleba razowego.

Kolejny weekend znów popłynęłam. Tym razem na drinkach na bazie słodkich napojów (choć w wersji „bez cukru” 🤨).

Ale mimo moich małych grzeszków i średniego przykładania się do 10 zasad (szło wg zasady Pareto – na 80% było dobrze hihi) to jestem całkiem zaskoczona efektem…

Niestety nie miałam weny wszystkich moich posiłków dokładnie dokumentować, bo pochłonęły mnie inne projekty – za to ogród za domem przestaje straszyć, a ja zaczynam pracować na własnych zasadach. Może coś z tego będzie 😁. Te fotki które zrobiłam macie w tym jednym jedynym kolażu pod spodem.

Moje przykładowe posiłki podczas drugiej dekady wyzwania 30 dni z 10 zasadami Ajwen.

Podsumowanie 20 dni z 10 zasadami Ajwen

W niedzielę – po 20 dniu z 10 zasadami rano waga pokazała…

82,8 kg

Wagowo dobijam do mojego rekordu z zeszłego roku! W zaledwie trzy tygodnie. Obżarta po uszy co rano 😁. Rano znaczy się średnio między 10 a 11, bo o tej porze z reguły dopiero zaczyna mnie ssać w żołądku.

Spacerów ani większej aktywności fizycznej też w minionym czasie nie miałam, bo się pogoda popsuła i w ogóle nie zachęcało wyjście na świeże powietrze. Moim zadaniem w tym czasie było raczej pilnowanie ogniska domowego, aby w kominku nie zgasło i żeby w domu nie zrobiło się zbyt zimno 😅.

Podsumowując: to już minus 5,1 kg. Samopoczucie? Po staremu.


Chcesz dowiedzieć się więcej o 10 zasadach Ajwen? Zapraszam tutaj. A jeśli chcesz się dowiedzieć jak wyglądało 10 pierwszych dni wyzwania kliknij tu.

Dodaj komentarz