Ogarniamy kilogramy,  sport

Dzień pierwszy. SKALPEL

Jak już pisałam, na fali postanowień noworocznych biorę się za siebie, aby wrócić do formy mentalnej i psychicznej sprzed czterech lat. Muszę znów się rozkręcić, aby zacząć ogarniać swoje życie, bo ostatnio zapuściłam korzenie i wysiedziałam dołek w nowej kanapie… ale myślę, że wiele kobietek wpada w okres stagnacji po urodzeniu dziecka.

Dzisiaj w ramach pierwszego celu – schudnięcia 10 kg – odpaliłam filmik z moją starą znajomą. Pewnie wiele z was też ją zna – Ewa Chodakowska i jej najpopularniejszy chyba program SKALPEL. Ledwo przeżyłam ten pierwszy trening, tak jak ponad 5 lat temu. Choć nie. 5 lat temu wydaje mi się, że było zdecydowanie gorzej… Mimo to przerwa już w 11′ potem znów w 17′ bo już mi tchu brakowało i na koniec w 37′ choć to już przerwa z powodu obudzenia się mojej córci. W połowie miałam ochotę to wszystko rzucić, zastanawiałam się, po co ja się tak męczę? Przyznaję się, trening zrobiłam na 80%. Nie dawałam rady nóg podnosić przy drugich seriach

Zwarta i gotowa – Ewka już na mnie czeka 😀

Efekty treningu:

  • najpierw zawroty głowy a potem ból głowy
  • słabo przez ponad pół godziny
  • drżenie całego ciała
  • strasznie zimno po ochłonięciu

A teraz będzie już tylko lepiej

Nawet prawie przez cały dzień trzymałam dietę. No ale, jak mój A. wrócił z pracy, obiadem się chyba nie najadł, więc postanowił zrobić sobie pizzę, no i jak się nie skusić, jak tak ładnie pachnie i ktoś wsuwa z apetytem zaraz koło ciebie? No nie da się… I tak dwa kawałki pizzy z mozzarellą zniknęły w czeluściach mojego żołądka. Ale to nie jest najgorsze, bo bilans kalorii może i bym troszkę przekroczyła, ale po dobrym jedzonku przyszła ochota na drinki i tym sposobem podbiłam spożyte kalorie chyba dwukrotnie. Gwóźdź do trumny…

Tak więc bilans:

  • – 450 kcal spalonych podczas treningu,
  • pewnie jakieś + 3000 kcal spożyte w ciągu dnia.

Zdecydowanie za dużo.

W każdym razie, dzień oceniam pozytywnie, prawie cały w ruchu, nawet w końcu włosy zafarbowałam (na kolor MOCCA BROWN ).

Dodaj komentarz