Biznes online

Amazon KDP – podsumowanie maja

Amazon Kindle Direct Publishing wcale nie jest taki prosty jak mi się wydawało.

Nakręcona ostatnim „sukcesem” jednego z moich produktów na Kindle Direct Publishing postanowiłam w zeszłym miesiącu przysiąść i dać szansę sobie i Amazonowi.

Niestety życie samo nieraz weryfikuje nasze postanowienia i z majowych postanowień w dużej mierze wyszły nici.

Podsumowanie sprzedaży na KDP w maju

Maj okazał się dla mnie nieprzychylny. Mimo opublikowania kilku nowości pod koniec kwietnia, i zdecydowanie lepszym doborze słów kluczowych (tak mi się przynajmniej wydawało) niestety nie udało mi się sprzedać żadnego produktu. Ani z tych starszych, ani opublikowanych w kwietniu.

Z jednej strony winię za to moje trudności z doborem słów kluczowych. Z drugiej także to, że mój główny produkt z kwietnia to była seria tego samego interioru z różnymi wariantami kolorystycznymi na okładce. W bardzo obleganej niszy. Ze słabymi (tak przypuszczam) słowami kluczowymi. Może i w tytuł wkradły się błędy gramatyczne (bo jednak z angielskim jest mi nie po drodze).

Tak więc o ile przez pierwszą połowę maja sprawdzałam raporty prawie codziennie, tak potem starałam się nie zaglądać zbyt często, aby nie psuć sobie humoru i nie podkopywać motywacji.

Maj wyszedł mi na jedno wielkie

0!

Ilość opublikowanych produktów

O ile plany na maj w temacie KDP miałam wspaniałe, tak życie szykowało dla mnie zupełnie coś innego. Jesteśmy akurat w trakcie gruntownego remontu zarówno domu jak i ogródka, a że maj był pełny dni wolnych, więc siłą rzeczy zajmowałam się właśnie domem i ogródkiem.

Dlatego na moje konto KDP w maju trafiły tylko 4 pozycje, z czego jedną z nich wkrótce zdecydowałam się zdjąć z opublikowanych, bo ponoć jej nazwa jest objęta trademark’em.

Wszystkie 3 produkty stanowiły produkty low-content (zeszyty) w linie. Na razie ten temat stoi u mnie całkowicie, a ja tracę motywację.

Wnioski

Pierwsze co mi się nasuwa na myśl – na wszystkie ponad 30 produktów, które opublikowałam, sprzedał się tylko 1. Nie należał do moich najlepszych produktów, słowa kluczowe miał dobrane na „odwal się” i jako jedyny był skierowany do dzieci.

Reszta moich produktów celuje w dorosłych i jakby nie patrzeć – nie sprzedaje się w ogóle.

Plany na czerwiec

W międzyczasie od półtora miesiąca przygotowywałam własne rysunki do kolorowanki dla dorosłych. Powoli zaczynam składać manuskrypt, poszukuję słów kluczowych i odpowiedniej niszy. Dopracowuję okładkę. Tym razem nie spieszę się zbytnio, bo znów celuję w bardzo obleganą kategorię. Dlatego chcę, aby mój produkt był dobrze dopracowany. Konkurencja jest niestety bardzo mocna w tej niszy.

Potem mam zamiar zająć się większym projektem produktu dla dzieci.

Strategia na najbliższe 10 produktów:

Jakość zamiast ilości.

I dużo cierpliwości.


Interesujesz się tematyką KDP? Zapraszam więc do przeczytania postu pt. Pierwsza sprzedaż na KDP.

Dodaj komentarz