Życie po drugiej stronie Odry

Koronawirus w Niemczech i Polsce – dynamiczna zmiana sytuacji

Piątek, 13. 2020 roku był dniem bardzo obfitym w zaskakujące wiadomości. Powiem Wam, że sama aż poczułam się trochę spanikowana nadchodzącymi informacjami i wprowadzanymi zmianami.

Choć od początku przewidywałam, że pozamykają szkoły i przedszkola, no i być może wprowadzą kontrole na granicach, to jednak poczułam lekkie zaskoczenie, że jednak moje przewidywania się spełniają, i że to już… Gdzieś w głębi miałam jednak nadzieję, że ten dzień nie nadejdzie.

Szkoły i przedszkola w Niemczech

Dwa dni po odwołaniu lekcji w polskich szkołach Niemcy uczynili to samo. Lekcje zostały zawieszone na cały miesiąc. Jak dobrze pójdzie, i sytuacja zostanie opanowana, to szkoły i przedszkola ruszą znów od połowy kwietnia. Czyli po feriach wielkanocnych. Teraz pozostaje przez miesiąc siedzieć z dzieciakami w domu i starać się nie zwariować…

Granice Polski

Bardzo zaskoczył mnie fakt, że nagle premier Polski podjął decyzję o zamknięciu granic dla obcokrajowców. Obywatele polscy będą mogli wjechać do kraju ale będą musieli przejść obowiązkową dwutygodniową kwarantannę. W sumie decyzja dobra, choć przyznam, że dla naprawdę wielu ludzi będzie miała uporczywe skutki. Wszak dwutygodniowa obowiązkowa kwarantanna nawet może być trudna, szczególnie, jak się nie jest na nią przygotowanym.

Właśnie planowaliśmy w przyszłym tygodniu jechać do Polski pozałatwiać kilka spraw urzędowych. Cóż – teraz musimy przesunąć nasze plany na czas, kiedy sytuacja się unormuje.

Granice niemieckie

Od poniedziałku 16 marca Niemcy też zamknęli część granic – z Austrią, Szwajcarią, Francją i Luxemburgiem. Dozwolony jedynie transport towarów i prawo przekraczania granicy dla tych osób, które na co dzień mieszkają w jednym kraju a pracują w drugim.

Poza tym jak wcześniej wspomniałam granica z Polską także została już z jednej strony uszczelniona, to samo zrobili Czesi.

Propaganda rządu polskiego

Źródło: wp.pl

Premier Morawiecki 14 stycznia mówi już o pierwszych „wyzdrowiałych”. W liczbie 13 osób!

Przypomnę:

Pierwszy potwierdzony przypadek koronawirusa w Polsce stwierdzony 4 marca. 2.-5. potwierdzone 6 marca. 13 przypadek jest z 9 marca. A premier już po 5 dniach mówi o ozdrowieniu?!

Według wytycznych WHO, za zdrową uznajemy taką osobę, która po przebyciu infekcji koronawirusem dwa dni z rzędu daje wynik negatywny. Ostatni z tych 13 „ozdrowieńców” wyleczyli się najwyraźniej w 3 dni.

Źródło: wp.pl

Albo poczuli się lepiej, a premier w ramach propagandy rzuca liczbami nastrajającymi pozytywnie, aby ludzie mieli poczucie, że rząd sobie radzi z epidemią…

Powroty do kraju

Kto miał szczęście to jeszcze zdążył zjechać do kraju i uniknąć całego zamieszania związanego z przymusową dwutygodniową kwarantanną.

W gorszej sytuacji są Ci, którym anulowano loty. Niby państwo robi bohaterski gest w kierunku obywateli, którzy utknęli za granicą, ale jednak słono on kosztuje.

screen z facebook’a

Polacy, którzy zaspali i wybrali się autami do kraju po uszczelnieniu granic musieli wykazać się mega cierpliwością. Na A4 korek w najgorszym momencie dochodził do 60 km, a na przekroczenie granicy czekało się nawet i dobę.

Jak ma się sytuacja w Niemczech?

Na dzisiaj, 18 marca wygląda to niestety tak:

Źródło: zeit.de

Obliczono także, że liczba chorych będzie się co 3. dzień podwajać.

Od weekendu widać też wzmożony szturm na sklepy, wiele towarów ciężko jest kupić, bo schodzą na pniu. Ci, co się nie przygotowali wcześniej teraz robią zapasy. Ludzi przed supermarketami widać już przed otwarciem sklepu.

Codziennie wchodzą kolejne obostrzenia w życiu publicznym, urzędy w dużej mierze przestają przyjmować petentów.

W tym samym momencie w Polsce jest 285 potwierdzonych przypadków.


Ciekawi Cię, jak rozwijała się sytuacja w Niemczech w zeszłym tygodniu? Kliknij: Koronawirus w Niemczech – tydzień 3 – komentarz

Dodaj komentarz