Ogarniamy kilogramy,  Suplementy

L-karnityna – dlaczego warto suplementować?

Witam Was serdecznie!

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć niedocenianym suplemencie diety o nazwie L-karnityna. Suplementuję ją już dość długo, bo ok. 1,5 roku z przerwami, jednak nie do końca wiedziałam z czym to się dokładnie je, więc oczekiwanych efektów nie było. Choć nie można także powiedzieć, że była brana na darmo 😉

Czym jest L-karnityna?

Zwana inaczej witaminą B11 lub kiedyś witaminą BT. To substancja witaminopochodna, bo organizm człowieka jest ją w stanie wytwarzać samodzielnie, ale jednak w ilościach niewystarczających, więc resztę musimy dostarczyć z jedzeniem. Najwięcej L-karnityny znajduje się w czerwonym mięsie oraz nabiale. Jest nam potrzebna przede wszystkim do transportu kwasów tłuszczowych do mitochondriów, gdzie ulegają one przekształceniu na energię.

Jakie właściwości ma L-karnityna?

Właściwości, poza najbardziej chyba popularnym „spalaniem tłuszczu” jest więcej. Karnityna zaopatruje mięśnie w energię – jej niedobór może prowadzić do spadku siły mięśni. Poza tym silnie wspiera pracę mięśnia sercowego, a jej niedobór może powodować zaburzenia pracy serca a nawet niedokrwienną chorobę tego narządu. Wspomaga także funkcjonowanie mózgu. Przede wszystkim pomaga organizmowi produkować energię!

Kolejnym ważną funkcją jest umiejętność wiązania substancji szkodliwych czy toksyn i usuwanie ich z organizmu (czyli świetna przy detoksie!). Usuwa kwas mlekowy z mięśni pomagając szybciej pozbyć się zakwasów, wiąże także wolne rodniki i ma właściwości antyoksydacyjne – czyli spowalnia procesy starzenia! Poza tym podnosi nastrój 🙂

Uwaga mężczyźni – ta cudowna witaminka pomaga walczyć z niepłodnością u mężczyzn, bo podnosi ruchliwość plemników. Może być także pomocna w zwalczaniu zaburzeń erekcji.

Chyba warto uzupełniać jej niedobory w organizmie, co?

Czyli kiedy warto brać tą witaminopochodną?

  • w przypadku chorób układu krążenia,
  • wysokiego poziomu cholesterolu,
  • chorób układu mięśniowego,
  • chorowania na cukrzycę i miażdżycę,
  • w trakcie zaburzeń metabolicznych powodujących otyłość,
  • przy intensywnym i długotrwałym uprawianiu sportu, które może obniżać stężenie tego związku w organizmie sportowca,
  • w przypadku niepłodności u mężczyzn wynikającej z małej ruchliwości plemników,
  • zaleca się jej suplementowanie w przypadkach zachorowania na AIDS oraz chorobę Alzheimera.

Ile L-karnityny aby wspomóc utratę wagi? Dawkowanie

Przyznam się szczerze, że mnie najbardziej zainteresowało przyspieszenie metabolizmu i efektywniejszy transport tłuszczy do mitochondriów, gdzie te tłuszcze mają być spalone 🙂 Niestety mimo, że brałam L-karnitynę dłuższy czas dopiero niedawno się przyjrzałam jej gramaturze – 250 mg na kapsułkę. Okazało się, że jest to zdecydowanie za mało, aby zintensyfikować procesy przemiany tłuszczy w energię.

Zalecana minimalna dawka, aby uzyskać efekty to 1000 mg na porcję, ale największe efekty są odczuwalne dopiero przy 2000 mg na dzień. Wskazane jest, aby zażyć ją ok. godziny przed treningiem. Gdy nie planujemy danego dnia treningu to roztropnym rozwiązaniem będzie wzięcie L-karnityny do śniadania.

Bardzo dobrym rozwiązaniem jest łączenie dawki L-karnityny z przynajmniej
30-minutowym treningiem aerobowym.

Test na własnej skórze czas start!

Skoro jestem mądrzejsza o poprawne dawkowanie i zalecenia uzupełniające działanie L-karnityny, a w szafce mam jej zapas, myślę, że nie mam już innego wyjścia jak tylko przetestować jej działanie na własnej skórze 😉

A jakie są Wasze doświadczenia z tą substancją witaminopochodną? Podzielcie się w komentarzach! Albo pochwalcie efektami!

Uwaga! Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości czy możesz brać L-karnitynę, dobrym wyjściem będzie konsultacja z dietetykiem lub lekarzem.


Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o innych suplementach diety, np. o witaminie D zapraszam do postu pt. PMS a niedobór witaminy D

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz